Jesienna akcja szczepienia lisów 2026: terminy, Rabadrop i co mówić właścicielom psów

2026-09-05 · VetX

Do 30 września Inspekcja Weterynaryjna wykłada doustną szczepionkę przeciwko wściekliźnie w dziewięciu województwach; akcja ruszyła 3 września na Podkarpaciu. Zebraliśmy terminy i kilka praktycznych rzeczy do przekazania klientom.

Szczepienie lisów 2026: kiedy i gdzie

Główny Lekarz Weterynarii ogłosił 27 sierpnia harmonogram jesiennej akcji doustnego szczepienia dzikich lisów. Zaczyna się na Podkarpaciu, a kończy w Małopolsce:

  • podkarpackie: 3–12 września,
  • kujawsko-pomorskie: 4–5 września,
  • podlaskie: 7–9 września,
  • warmińsko-mazurskie: 9–10 września,
  • lubelskie: 10–13 września,
  • mazowieckie: 10–16 września,
  • łódzkie i świętokrzyskie: 17–30 września,
  • małopolskie: 20–30 września.

Szczepionka zrzucana jest z samolotów nad lasami, polami i łąkami. Teren zabudowany i akweny są omijane, a wokół osiedli przynęty wykłada się ręcznie. W dniu publikacji tego wpisu (5 września) trwa zrzut na Podkarpaciu, a kujawsko-pomorskie ma swoje dwa dni już za sobą. Terminy mogą się przesunąć przy złej pogodzie, więc jeśli klient pyta „czy u nas już było”, najpewniej odpowie powiatowy inspektorat.

Jak wygląda przynęta ze szczepionką przeciwko wściekliźnie

Stosowany preparat to Rabadrop, zawiesina doustna. Przynęta jest brązowo-zielona do brązowej, kwadratowa lub kulista, z rybnym zapachem, a w środku ma aluminiowo-plastikowy pojemnik z płynną szczepionką. Działanie uodparniające skierowane jest wyłącznie na lisy rude i jenoty. Ludzie nie powinni jej dotykać, i to nie tylko ze względów bezpieczeństwa: przeniesiony zapach człowieka sprawia, że lis traci nią zainteresowanie.

Kontakt skóry z płynną zawartością przynęty: umyć wodą z mydłem i zgłosić się do lekarza. Przez 14 dni od wyłożenia psy wyprowadzamy na smyczy, koty trzymamy w domu — chodzi o to, żeby zwierzęta nie miały kontaktu z przynętami.

Skąd wiadomo, że szczepienie lisów działa

Akcja nie kończy się na zrzucie. Po każdej turze Inspekcja sprawdza jej skuteczność na lisach pozyskanych przez myśliwych: w kościach i zębach szuka się znacznika (tetracykliny dodanej do przynęty), a w surowicy przeciwciał. Odsetek lisów ze znacznikiem mówi, ile zwierząt przynętę zjadło, a odsetek z przeciwciałami, ile faktycznie się uodporniło. Do tego trafiają wszystkie padłe lub odstrzelone lisy z objawami, badane w kierunku wirusa. Jeśli w rejonie praktyki działa koło łowieckie, warto wiedzieć, że myśliwi mają obowiązek dostarczyć lisy do tego monitoringu i czasem pytają lekarza, jak to zorganizować.

Dlaczego szczepienie lisów przeciw wściekliźnie jest wciąż potrzebne

Ktoś mógłby zapytać, po co to wszystko, skoro w większości kraju wścieklizny „nie ma”. Otóż jest. W 2021 r. Mazowsze przeżyło wybuch z ponad setką przypadków u zwierząt, w tym w warszawskich dzielnicach, i od tamtej pory choroba tli się na wschodzie kraju. W tym roku GIW komunikował m.in. przypadek u kota w województwie lubelskim (kwiecień) i u szopa pracza w podlaskim (maj). Szop to sygnał wart odnotowania: gatunek inwazyjny, ruchliwy, chętnie podchodzący pod domy, a szczepionka doustna jest zaprojektowana pod lisy i jenoty, nie pod niego.

Akcja szczepienia lisów a codzienna praktyka

Praktycznie: sprawdzić ważność szczepień psów z rejonów objętych akcją, bo wrzesień to dobry pretekst do przypomnienia. Jeśli klient przyniesie psa, który zjadł przynętę, uspokoić, obserwować, ewentualnie zgłosić do powiatowego lekarza. Pies pogryziony przez nieznane zwierzę to zgłoszenie do PLW i decyzja o obserwacji lub doszczepieniu. Pogryzienie człowieka przez nieszczepionego psa to obowiązkowa obserwacja przez 15 dni. A każde dzikie zwierzę zachowujące się nietypowo, np. lis, który w dzień podchodzi do ludzi bez lęku, albo nietoperz leżący na ziemi, powinno trafić do zgłoszenia, nie do worka na śmieci.

No i najważniejsze: przypominać właścicielom, że szczepienie psa przeciwko wściekliźnie jest obowiązkowe, nie rzadziej niż co 12 miesięcy, a kota wychodzącego też warto szczepić, choć prawo tego nie wymaga. Kot z Lubelskiego pokazał, że to nie jest teoria.

Źródło: Główny Inspektorat Weterynarii